Co robić w upalne dni, gdy jest mega-lampa?

Choć promienie słoneczne to nasz niekwestionowany sprzymierzeniec, jeśli chodzi o nastrój i poziom witaminy D3 we krwiobiegu, to niestety nie sprzyjają one naszej skórze. I choć uważam, że opalenizna dodaje urody, to wiem że nadmierna ekspozycja na słońce powoduje raka, alergie, przebarwienia i po prostu uszkadza włókna kolagenowe.

Prawie cała Azja chroni się przed słońcem, w modzie jest tam od zawsze śnieżnobiała skóra. Zupełnie tak samo było jeszcze sto lat temu w Europie. Arystokratki szczyciły się jasną skórą, która dzięki ochronie przed słońcem, dłużej pozostawała młoda. Co innego chłopki, które nie miały jak pracować w polu z parasolkami. Ten porządek odmieniła podobno Coco Channel, która zasnęła na jachcie, opaliła się i… rozpoczęła modę na sexy opaleniznę, która trwa do dziś.
Czytaj dalej „Co robić w upalne dni, gdy jest mega-lampa?”

Moja wielka czeska kąpiel piwna

Pewnego dnia pojechałam do Czech, żeby sprawdzić całą prawdę o zastosowaniu kosmetycznym piwa. Odwiedziłam tam przepiękną uzdrowiskową miejscowość Karlowe Wary. I muszę przyznać, że urzekło mnie to miejsce. Dlaczego?

Ano dlatego, że miasto ma wspaniałą historię i ujęcia leczniczej wody, która tryska w parunastu źródłach zlokalizowanych w malowniczych okolicznościach architektury, głównie unikalnych budowlach zwanych kolonadami. Wszędzie przechadzają się turyści (ku mojemu zdziwieniu w większości Azjaci i Rosjanie), trzymający specjalne kubeczki z dziubkiem, co chwila nalewający i popijający prozdrowotną wodę. Sama tez nabyłam taki kubeczek i spróbowałam tej wody. Była gorąca (nawet 64 stopnie) i bardzo słona. Jednym słowem – niedobra. Ale czego się nie robi dla zdrowia i urody?

Czytaj dalej „Moja wielka czeska kąpiel piwna”

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: